Strzelce Opolskie stają przed trudnym pytaniem o rzeczywistą dostępność miasta dla osób ze szczególnymi potrzebami. Niedawna modernizacja ul. Marka Prawego, zamiast stać się wzorem projektowania uniwersalnego, wywołała interwencję społeczną Stowarzyszenia „jestem stowarzyszeniem”. Korespondencja między organizacją a lokalnymi urzędami obnaża systemowe luki w planowaniu przestrzeni publicznej.
Jedno miejsce to „standard”, ale czy wystarczający?
Głównym punktem sporu jest wyznaczenie tylko jednego miejsca postojowego dla osób z niepełnosprawnościami bezpośrednio przy siedzibie Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie (PCPR)
- Burmistrz Jan Wróblewski argumentuje, że podczas projektowania zachowano wskaźniki ustawowe wynikające z art. 12a ustawy o drogach publicznych.
- Zgodnie z przepisami, liczba takich miejsc powinna wynosić co najmniej 6% ogólnej liczby stanowisk, ale nie mniej niż jedno.
- Władze gminy przyznają, że rozważano wyznaczenie dodatkowych miejsc, jednak ostatecznie ich nie utworzono
Urzędowy „ping-pong” odpowiedzialności
Analiza dokumentów wskazuje na brak koordynacji między instytucjami, co uderza bezpośrednio w interesantów o ograniczonej mobilności.
- Gmina Strzelce Opolskie twierdzi, że ani Starostwo Powiatowe, ani PCPR nie wnioskowały o większą liczbę miejsc parkingowych w tej lokalizacji.
- Urząd Miejski wskazuje również, że wejście do PCPR znajduje się przy ul. Chrobrego (drodze powiatowej), która nie była objęta gminną modernizacją.
- Dodatkowo Gmina informuje, że nie dysponuje analizą natężenia ruchu interesantów PCPR, ponieważ nie jest to jednostka gminna.
PCPR: „Skarg nie odnotowano”
Zaskakujące stanowisko zajmuje samo Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie.
- Dyrektor Jolanta Chowaniec w oficjalnej odpowiedzi twierdzi, że jedno miejsce parkingowe nie ogranicza dostępności instytucji.
- Instytucja podkreśla, że do tej pory nie odnotowano żadnych oficjalnych ani nieoficjalnych skarg dotyczących problemów z parkowaniem.
- Jednocześnie PCPR przyznaje, że nie posiada żadnych danych statystycznych o liczbie osób z niepełnosprawnością korzystających z aut, które codziennie odwiedzają placówkę.
Brak głosu społeczeństwa w procesie zmian
Najbardziej niepokojącym faktem dla strony społecznej jest całkowite pominięcie konsultacji przy tworzeniu projektu.
- Urząd Miejski wprost informuje, że projekt modernizacji nie był konsultowany z Powiatową Społeczną Radą ds. Osób Niepełnosprawnych ani innymi organizacjami pozarządowymi.
- Gmina uzasadnia to brakiem prawnego obowiązku przeprowadzania takich rozmów.
Choć litera prawa mogła zostać zachowana, duch ustawy o zapewnianiu dostępności nakazuje coś więcej niż tylko wypełnianie minimów. Czy w mieście, które aspiruje do bycia przyjaznym dla wszystkich, głos osób z niepełnosprawnościami powinien być słyszany tylko wtedy, gdy obligują do tego przepisy? Sprawa ul. Marka Prawego pokazuje, że bez aktywnego dialogu i rzetelnych danych, modernizacje mogą stać się barierami, a nie ułatwieniami.
