„Ktoś” odleciał
Ironiczne „listy ekspertów” na lokalnym profilu. Co na to prawo?
Na facebookowym profilu „Jestem ze Wsi” pojawiły się 06 października posty z grafikami zatytułowanymi m.in. „Eksperci ds. budowy Parku Linowego”, „Ekspert ds. bezpieczeństwa w ruchu drogowym” oraz „Ekspert ds. sprzeniewierzonych budek telefonicznych”. Na grafikach umieszczono zrzuty profili trzech użytkowników lokalnych grup, wraz ze zdjęciami profilowymi i liczbą obserwujących. Jeden z wpisów zapowiada: „Od dzisiaj będę publikował różne listy internetowych ekspertów”.



Profil ma formę konta osobistego (ok. 400 znajomych). W opisie deklaruje: „Prostuję fejkowe informacje. Zamieszczam te dostępne na oficjalnych stronach”. Redakcja nie ustaliła oficjalnie, kto go prowadzi. Nie ma też potwierdzonych oficjalnych danych o jego finansowaniu ani o powiązaniach z instytucjami publicznymi.
Czy takie publikacje naruszają prawo? Odpowiedź zależy od treści konkretnych postów i okoliczności. Wchodzić w grę mogą:
- ochrona dóbr osobistych, w tym czci i wizerunku (art. 23 i 24 kc);
- zniesławienie i zniewaga (art. 212 i 216 kk). Prawdziwy zarzut dotyczący postępowania osoby pełniącej funkcję publiczną albo służący obronie społecznie uzasadnionego interesu nie jest przestępstwem (art. 213 § 2 kk), ale nie wyłącza to odpowiedzialności za zniewagę ze względu na formę zarzutu (art. 214 kk);
- ochrona wizerunku (art. 81 prawa autorskiego), jeśli zdjęcia rozpowszechniono bez zgody osób przedstawionych;
- przepisy o ochronie danych osobowych (RODO), jeśli publikacja jest dostępna dla nieokreślonej liczby odbiorców;
- uporczywe nękanie (art. 190a § 1 kk), co wymagałoby wykazania uporczywości oraz poczucia zagrożenia, poniżenia lub udręczenia albo istotnego naruszenia prywatności.
Żaden z tych warunków nie został dotąd stwierdzony przez sąd ani organ ścigania. Redakcja nie zwróciła się o komentarz do autora ponieważ jest blokowana, a domniemany twórca zaprzecza autorstwa tego profilu i „Obserwator strzelecki” (jak i innych).
Proponujemy twórcy wykazać od kiedy Burmistrz i jego zastępcy wiedzieli o windykacjach PUKiM, jakie podjeli działania i czy poinformowali o tym fakcie Radę Miejską (jako organ kontrolny Gminy) oraz odpowiednie organa.
Foto: zdjęcie profilowe „jestem ze wsi”

