Czego boi się ZUS?
5 mins read

Czego boi się ZUS?

Zakład Ubezpieczeń Społecznych odmówił odpowiedzi na pytanie, czy podjął jakiekolwiek czynności wobec zgłoszenia do ubezpieczeń dokonanego przez gminną spółkę PUKiM — i czy zawiadomił prokuraturę. Powód odmowy: zdaniem Centrali ZUS pytania o działania instytucji publicznej dotyczą „prywatnego interesu” pytającego.

Sprawa dotyczy wniosku o dostęp do informacji publicznej złożonego 21 sierpnia 2026 r. (data wpływu do organu — 24 sierpnia 2026 r.) do Oddziału ZUS w Opolu. Wniosek odnosił się do zgłoszenia do ubezpieczeń społecznych osoby przez spółkę PUKiM Sp. z o.o.


O co pytał obywatel

Wniosek nie dotyczył rozstrzygnięcia indywidualnej sprawy, lecz działań samej instytucji. Pytający chciał wiedzieć między innymi: jakie konkretnie czynności podjął ZUS w sytuacji, gdy — jak wskazano we wniosku — Zakład, „dysponując kopią umowy ze wspólnotą mieszkaniową oraz zgłoszeniem PUKiM”, wydał decyzję o niepodleganiu tej umowy obowiązkowi ubezpieczeń, a więc „powziął wiedzę o niezgodności zgłoszenia ze stanem faktycznym”; czy wszczęto wobec spółki postępowanie wyjaśniające lub kontrolne i z jakim wynikiem; pod jaką datą zapadła decyzja stwierdzająca, że umowa nie podlega ubezpieczeniom.

Kluczowe było pytanie o zawiadomienie organów ścigania. Wnioskodawca pytał, czy ZUS — „wobec obowiązku wynikającego z art. 304 § 2 Kodeksu postępowania karnego, ciążącego na instytucjach państwowych oraz ich pracownikach” — złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w związku ze złożeniem zgłoszenia niezgodnego ze stanem faktycznym, a jeśli tak — do jakiego organu i w jakiej dacie. Jeśli zawiadomienia nie złożono — wnioskodawca prosił o wskazanie przepisu zwalniającego z tego obowiązku.

Ostatnie pytanie miało charakter systemowy: jakie korzyści może odnieść przedsiębiorca, zgłaszając do ubezpieczeń osobę „faktycznie nieświadczącą pracy”, i czy ZUS „dysponuje procedurami wykrywania i przeciwdziałania takim zgłoszeniom”. Wniosek wiąże to pytanie z wypowiedzią pracownika Oddziału podczas spotkania w dniu 30 lipca 2026 r., zawierającą — jak zapisano — wątpliwość: „po co miałaby ktoś zgłosić »lewego pracownika«” (pisownia oryginalna).


Co odpowiedziała Centrala

Odpowiedzi udzielił Departament Legislacyjno-Prawny Centrali ZUS w Warszawie, pismem podpisanym przez głównego specjalistę „z upoważnienia Prezesa Zakładu Ubezpieczeń Społecznych”.

Stanowisko organu: „informacje, o które Pan wnioskuje, jako związane z prywatnym interesem, nie mogą zostać udostępnione w trybie dostępu do informacji publicznej”. ZUS uznał, że „wnioskowane informacje dotyczą indywidualnej sprawy, związanej ze zgłoszeniem Pana osoby przez spółkę PUKiM”, i wobec tego „nie stanowi[ą] informacji publicznej”. Na poparcie tej tezy Zakład przywołał kilkanaście wyroków wojewódzkich sądów administracyjnych dotyczących „nadużycia prawa do informacji publicznej”. Pytającemu zaproponowano skierowanie sprawy do terenowej jednostki ZUS lub na skrzynkę COT@zus.pl.

Pismo nie zawiera odpowiedzi na żadne z zadanych pytań — w tym na pytanie o zawiadomienie prokuratury oraz na pytanie systemowe o procedury przeciwdziałania fikcyjnym zgłoszeniom.


Sprzeczność, na którą wskazuje wnioskodawca

W odpowiedzi z 21 września 2026 r. wnioskodawca zakwestionował stanowisko ZUS i wezwał organ do ponownego rozpoznania sprawy.

Sedno zarzutu dotyczy wewnętrznej sprzeczności. Jak podnosi pismo: skoro z treści samego wniosku wynika, że Zakład — dysponując kopią umowy i zgłoszeniem PUKiM — „wydał rozstrzygnięcie o niepodleganiu tej umowy obowiązkowi ubezpieczeń, a zatem powziął wiedzę o niezgodności zgłoszenia ze stanem faktycznym” — a stroną tej umowy była wspólnota mieszkaniowa — to pytanie o dalsze czynności organu „tym bardziej dotyczy sprawy publicznej”. Wnioskodawca zwraca uwagę, że nieprawidłowości miała dotyczyć czynność „gminnej spółki komunalnej”, a uznanie za „czysto prywatne” pytania o reakcję organu na stwierdzoną przez ten organ nieprawidłowość jest — jego zdaniem — „wewnętrznie niespójne”.

Pismo powołuje art. 61 Konstytucji RP oraz przepisy ustawy o dostępie do informacji publicznej, zgodnie z którymi „od osoby wykonującej prawo do informacji publicznej nie wolno żądać wykazania interesu prawnego lub faktycznego”. Wnioskodawca przywołuje orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego, w którym — jak wskazuje — za informację publiczną uznano pytania o to, jakie czynności sprawdzające podjął organ po otrzymaniu zgłoszenia i czy skierował pisma do innych instytucji. Zwraca też uwagę, że część orzeczeń przywołanych przez sam ZUS przemawia raczej za udostępnieniem niż za odmową.


Brak decyzji i ponowne wezwanie

Wnioskodawca podnosi, że ZUS — podtrzymując odmowę, a zarazem uznając żądanie za dotyczące informacji publicznej — nie wydał decyzji administracyjnej z pouczeniem o środkach zaskarżenia, do czego zobowiązuje ustawa o dostępie do informacji publicznej. W zakończeniu wezwał Zakład do udostępnienia żądanych informacji w terminie 14 dni albo do wydania takiej decyzji, zapowiadając, że w razie dalszej bezczynności rozważy skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.


Co pozostaje bez odpowiedzi

Na dzień sporządzenia tego materiału publicznie nieznane pozostaje: czy ZUS podjął jakiekolwiek czynności kontrolne wobec zgłoszenia spółki PUKiM, czy złożył zawiadomienie z art. 304 § 2 k.p.k., oraz czy dysponuje procedurami przeciwdziałania fikcyjnym zgłoszeniom do ubezpieczeń. Zakład tych informacji nie udzielił, uznając pytania za dotyczące prywatnego interesu. Pytanie, które stawia tytuł, pozostaje zatem otwarte — a rozstrzygnąć je może dopiero odpowiedź organu na ponowne wezwanie lub ewentualne orzeczenie sądu administracyjnego.