Podczas XXVI sesji Rady Miejskiej w Strzelcach Opolskich (26 marca 2026 r.) rozegrał się polityczny spektakl wokół wynagrodzenia włodarza miasta. Projekt uchwały zakładający znaczący wzrost uposażenia Jana Wróblewskiego został odrzucony. Radni i mieszkańcy mówią o braku transparentności, podczas gdy uzasadnienie projektu wskazywało na konieczność dostosowania pensji do nowych przepisów krajowych.
Projekt uchwały, podpisany przez Przewodniczącego Rady Bogdana Małychę, zakładał ustalenie miesięcznego wynagrodzenia burmistrza na poziomie:
- Wynagrodzenie zasadnicze: 11 280,00 zł
- Dodatek funkcyjny: 3 760,00 zł
- Dodatek specjalny: 30% łącznej kwoty powyższych składników (ok. 4 512 zł)
- Dodatek stażowy: do 20% wynagrodzenia zasadniczego (ok. 2 256 zł)
Łącznie dawałoby to kwotę brutto przekraczającą 21 800 zł miesięcznie. Choć uzasadnienie opierało się na zmianach w rozporządzeniu Rady Ministrów z marca 2026 r., przeciwnicy uchwały określili tryb jej wprowadzenia mianem „wrzutki” – projektu procedowanego nagle, bez wcześniejszych konsultacji społecznych.
Dlaczego burmistrzowi (teoretycznie) należała się podwyżka?
Analizując treść uzasadnienia z perspektywy administracyjnej, wnioskodawcy podnieśli kilka merytorycznych punktów:
- Dostosowanie do ustawowych widełek: Zmiana przepisów krajowych podniosła maksymalne stawki dla gmin wielkości Strzelec Opolskich. Pozostawienie pensji na starym poziomie (z 2024 r.) sprawia, że burmistrz zarabia relatywnie mniej w stosunku do dopuszczalnych limitów.
- Zwiększony zakres obowiązków: W dokumencie wskazano, że od stycznia 2026 r. stanowisko I Zastępcy Burmistrza pozostaje nieobsadzone, co przerzuca ciężar decyzyjny bezpośrednio na włodarza.
- Inflacja i kadry: Wskazano, że pracownicy Urzędu Miejskiego otrzymali podwyżki w 2025 i 2026 roku, a pensja burmistrza stała w miejscu, co narusza hierarchię płac w instytucji.
Dlaczego projekt upadł?
Mimo prawnych przesłanek, opór radnych i opinii publicznej (pod hasłem #PresjaMaSens) wynikał z kontekstu lokalnego:
- Brak transparentności: Porównanie tej sytuacji do kontrowersji wokół planowanej biometanowni w Warmątowicach sugeruje, że mieszkańcy czują się pomijani w procesach decyzyjnych.
- Niefortunny moment: Wprowadzanie podwyżek „po cichu” w momencie napięć społecznych wokół inwestycji środowiskowych zawsze budzi opór, niezależnie od merytorycznych podstaw ekonomicznych.
- Polityczna ocena pracy: Odrzucenie uchwały jest często formą „żółtej kartki” wystawionej przez Radę Miejską za styl zarządzania gminą.
Czy podwyżka była zasadna?
Z punktu widzenia czysto prawnego i technicznego, korekta wynagrodzenia była uzasadniona nowymi rozporządzeniami Rady Ministrów – samorządy w całej Polsce w 2026 r. dokonują podobnych regulacji.
Jednak z punktu widzenia etyki samorządowej i społecznej, próba przeforsowania maksymalnych stawek w trybie nagłym, przy jednoczesnym braku obsady kluczowych stanowisk (zastępca) i konfliktach z mieszkańcami (biometanownia), czyni decyzję Rady o odrzuceniu projektu w pełni zrozumiałą. Burmistrz Strzelec Opolskich pozostaje zatem przy dotychczasowym uposażeniu, a sprawa stała się jasnym sygnałem, że w samorządzie liczy się nie tylko paragraf, ale i dialog.
