W niedzielę, około godziny 14.00, dyżurny strzeleckiej Policji otrzymał informację ze szpitala o oddaleniu się 22-letniej kobiety bez wiedzy personelu. Z przekazanych informacji wynikało, że pacjentka może znajdować się w kryzysie emocjonalnym oraz posiada rany powstałe w wyniku samookaleczenia.
Na miejsce niezwłocznie skierowano policyjny patrol. Funkcjonariusze ustalili wizerunek dziewczyny i rozpoczęli działania zmierzające do jej odnalezienia. Kluczowe znaczenie miała rozmowa telefoniczna, którą nawiązał z zaginioną mł. asp. Jacek Wróbel.
Kobieta początkowo nie chciała zdradzić, gdzie się znajduje, ani w jakim jest stanie. Policjant, wykazując się dużą empatią, spokojem i zaangażowaniem, prowadził rozmowę tak długo, aż zdobył jej zaufanie. W trakcie rozmowy mieszkanka powiatu zaczęła się otwierać i mówić o swoim trudnym stanie emocjonalnym oraz problemach, z którymi się mierzy.
Podczas rozmowy 22-latka zdecydowała się wskazać miejsce, w którym przebywa. Powiedziała policjantowi, że znajduje się na terenie stacji PKP. Mundurowi natychmiast pojechali we wskazane miejsce, gdzie ją odnaleźli.
Na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego, któremu 22-latka została przekazana celem dalszej diagnostyki i opieki.
Jak się później okazało, kontakt z policjantem miał dla niej duże znaczenie. To kolejna sytuacja, w której mł. asp. Jacek Wróbel wykazał się profesjonalizmem, empatią oraz pełnym zaangażowaniem w służbę. Dzięki jego postawie pomoc przyszła na czas, a młoda osoba otrzymała wsparcie, którego w tej chwili najbardziej potrzebowała.
źródło + foto: policja Strzelce Op.
