Zawodowy pośrednik, spotkania pod domem radnych, obietnice i brak notatek. Co urząd wiedział — i dlaczego najpierw milczał?
W marcu 2026 roku, bezpośrednio po wybuchu społecznego protestu przeciwko planowanej budowie biogazowi w Warmątowicach pod Strzelcami Opolskimi, w mieście pojawił się zawodowy lobbysta. Według relacji radnych opublikowanych przez Nową Trybunie Opolska (NTO, 16.03.2026 r.), 62-letni mężczyzna — były wieloletni samorządowiec z Mazowsza, zajmujący się od listopada 2025 r. działalnością lobbingowa i doradcza — ustalał adresy zamieszkania radnych i pukał bezpośrednio do ich domów. Twierdził, że pracuje dla inwestora biogazowi, 'dobrze znal lokalne sprawy’, cytował wypowiedzi konkretnych radnych z ostatniej sesji rady i przekonywał, ze możne pomoc 'np. w przyspieszeniu budowy obwodnicy dla Strzelec Opolskich’. To właśnie to zdanie stało się kluczowe dla całej sprawy.
Stowarzyszenie jestem|stowarzyszeniem złożyło 18 marca 2026 r. wniosek o udostępnienie informacji publicznej, zadając odpowiedzi na pięć pytań: o mechanizm lobbingu, tożsamość podmiotów uczestniczących, sporządzone notatki, zawiadomienie do prokuratury oraz poinformowanie sołtysów. Odpowiedź nadeszła…
’Przekonywał, że może pomóc np. w przyspieszeniu budowy obwodnicy dla Strzelec Opolskich.’ — relacja radnego, NTO, 16.03.2026 r.
Urząd milczał — potem nagle odpowiedział
Burmistrz Jan Wróblewski przedłożył termin odpowiedzi do 18 maja 2026 r. — czyli do maksimum przewidzianego przez ustawę o dostępie do informacji publicznej. W piśmie przedłużającym powołał się na 'wniosek z dnia 18 marca 2025 r.’ — chociaż wniosek wpłynął rok później, w 2026 roku. Organ uznał ten błąd za 'oczywista omyłkę pisarska’. Krytycy wskazują jednak, ze powołanie się na nieistniejący dokument w oficjalnym piśmie urzędowym nie świadczy o należytej staranności.
30 marca 2026 r. Stowarzyszenie złożyło wezwanie do niezwłocznego udostępnienia informacji — z kopia do Prokuratury Krajowej – Śląski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji w Katowicach, oraz ponaglenie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Opolu. Dwa tygodnie później — 3 kwietnia 2026 r., czyli zaledwie 16 dni po zalodzeniu wniosku — urząd udzielił pełnej merytorycznej odpowiedzi. Mimo ze wcześniej twierdził, ze potrzebuje aż do maja.
Co urząd przyznał — co przemilczał
Oficjalna odpowiedz Zastępcy Burmistrza Izabeli Les-Borkowskiej potwierdza: co najmniej trzech radnych odbywało rozmowy z przedstawicielami Polskiej Grupy Biogazowej w dniach 11 i 23 marca 2026 r. Organ stwierdza jednocześnie, ze radni 'nie zakwalifikowali tych kontaktów jako działań lobbingowych’ i ze dlatego nie sporządzono żadnych notatek służbowych.
To stwierdzenie jest problematyczne z prawnego punktu widzenia. Art. 16 ust. 1 ustawy o działalności lobbingowej w procesie stanowienia prawa nakłada na każda osobę wchodzącą w skład organu władzy publicznej, do której 'zgłasza się zawodowy lobbysta’, obowiązek sporządzenia notatki i przekazania jej wyznaczonemu pracownikowi. Obowiązek ten nie jest uzależniony od subiektywnego poczucia nacisku przez radnego — jest uzależniony od obiektywnego faktu spotkania z lobbysty.
Organ oświadczył również, ze 'nie zaistniały okoliczności uzasadniające powzięcie podejrzenia popełnienia czynu zabronionego’ — i ze dlatego nie złożono zawiadomienia do prokuratury ani CBA. Art. 304 par. 2 k.p.k. stanowi jednak, ze instytucje samorządowe, które 'dowiedziały się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu’, są obowiązane niezwłocznie zawiadomić prokuraturę lub Policje. Art. 230 k.k. (płatna protekcja) jest przestępstwem ściganym z urzędu. Ocena, czy doszło do jego popełnienia, należny do prokuratury — nie do samorządu.
Kto jest uprawniony do oceny, czy doszło do płatnej protekcji? Odpowiedz prawa jest jednoznaczna: prokuratura — nie Burmistrz.
Trzy pytania bez odpowiedzi
Po analizie kompletnej dokumentacji można sformułować trzy pytania, na które dotychczasowe odpowiedzi urzędu nie dały satysfakcjonującej odpowiedzi:
- Czy lobbysta działający w Strzelcach Opolskich był zarejestrowany w rejestrze lobbystów MSWiA? Rejestr jest jawny i każdy możne go sprawdzić. Organ ani Stowarzyszenie nie ujawnili tej informacji publicznie. Jeżeli lobbysta nie był zarejestrowany — popełnił wykroczenie z art. 22 ustawy o działalności lobbingowej.
- Dlaczego odpowiedz, która według organu wymagała aż 2 miesięcy, faktycznie nadeszła po 16 dniach — i zbieżność ta wystąpiła po wysłaniu kopii pisma do Prokuratury Krajowej?
- Co oznaczał zwrot 'możne pomoc w przyspieszeniu budowy obwodnicy’? Czy i komu lobbysta złożył obietnice korzyści? To pytanie możne rozstrzygnąć różnice miedzy legalnym lobbingiem a przestępstwem z art. 230 k.k.
Kontekst i znaczenie
Sprawa ma znaczenie wykraczające poza pojedyncza inwestycje. W Polsce działania lobbingowe są uregulowane ustawowo od 2005 r. — jednak mechanizmy kontroli pozostają słabe. Jak wskazuje komentator z profilu 'Jestem ze Wsi’ (post z marca 2026 r.), rejestr lobbystów MSWiA jest jawny i łatwo dostępny publicznie — co czyni brak weryfikacji przez dziennikarzy NTO i organy samorządowe tym bardziej zastanawiającym.
Stowarzyszenie jestem|stowarzyszeniem | NGO.slask.pl | kwiecień 2026 r.;
Opracowano na podstawie dokumentów z akt sprawy JS.2026.0018 i udostępnionej informacji publicznej.
Ze złożonymi pismami możecię się zapoznać na stronach NGO.slask.pl
