Spór o granice jawności w strzeleckim samorządzie.

29 maja 2026 r. Burmistrz Strzelec Opolskich Jan Wróblewski opublikował na stronie internetowej urzędu obszerne oświadczenie dotyczące sposobu prowadzenia przez gminę postępowania o udostępnienie informacji publicznej. Do oświadczenia dołączono siedem dokumentów, w tym prywatny e-mail radnego Piotra Kolocha. Publikacja wywołała pytania prawne, które dotyczą nie tylko tej konkretnej sprawy, ale też szerszych zasad funkcjonowania samorządu.

Tło sprawy

W marcu 2026 r. stowarzyszenie „jestem stowarzyszeniem” złożyło wniosek o informację publiczną, pytając m.in. czy ktoś próbował wywierać wpływ na radnych Rady Miejskiej w sprawie planowanej budowy biogazowni. Wniosek był odpowiedzią na artykuł prasowy sugerujący, że do radnych mógł docierać lobbysta firmy zainteresowanej inwestycją.

Burmistrz, jako organ prowadzący postępowanie, zwrócił się pismem z 23 marca do Przewodniczącego Rady Miejskiej Bogdana Małychy z prośbą o zebranie informacji od radnych. Temat był też poruszany na sesji Rady w dniu 26 marca. Przewodniczący zebrał odpowiedzi i 30 marca przekazał do Urzędu pismo zbiorcze: spośród 21 radnych troje przyznało kontakt z przedstawicielami firmy i złożyło stosowne wyjaśnienia, pozostałe 18 odpowiedzi było negatywnych.

3 kwietnia 2026 r. Urząd udzielił stowarzyszeniu odpowiedzi. Samorządowe Kolegium Odwoławcze, do którego stowarzyszenie wniosło skargę na bezczynność, uznało ją za niezasadną.

Sprawa powróciła na początku, gdy w mediach pojawiły się komentarze sugerujące, że radni nie wiedzieli o wniosku, a odpowiedź przygotowano bez ich udziału. Burmistrz opublikował oświadczenie, zaprzeczając tym twierdzeniom i dołączając dokumenty — w tym e-mail radnego Kolocha.


Co mówi opublikowany e-mail

E-mail pochodzi z 25 marca 2026 r. Radny Piotr Koloch kieruje go do Przewodniczącego Rady Bogdana Małychy w odpowiedzi na wewnętrzne zapytanie. Pisze, że nie był wobec niego podejmowany żaden lobbing ze strony Polskiej Grupy Biogazowej ani żadnej innej organizacji, i że od początku był krytycznie nastawiony do sprawy Biometanowni.


Trzy pytania, które stawia ta publikacja

Pierwsze dotyczy kompetencji. Burmistrz jest organem wykonawczym gminy. Rada Miejska jest organem stanowiącym i od burmistrza niezależnym — to ona sprawuje kontrolę nad burmistrzem, nie odwrotnie. Wewnętrzna korespondencja radnych z Przewodniczącym Rady to dokumenty Rady, nie Urzędu. Prawnicy wskazują, że fakt, iż burmistrz prowadził postępowanie o informację publiczną, nie przyznaje mu prawa do samodzielnego dysponowania dokumentami wewnętrznymi organu stanowiącego.

Drugie dotyczy kompletności. Opublikowano wyłącznie e-mail radnego, który zaprzeczył kontaktom z lobbystą. Nie opublikowano wyjaśnień trojga radnych, którzy takie kontakty potwierdzili. Burmistrz nie wyjaśnił w oświadczeniu, dlaczego tak zdecydował. Z punktu widzenia zasad ochrony danych osobowych (art. 5 ust. 1 lit. a RODO) organ publiczny ma obowiązek przetwarzać dane rzetelnie — selektywne ujawnianie danych według kryterium korzystności dla własnej narracji może być kwalifikowane jako naruszenie tej zasady.

Trzecie dotyczy trybu. Opublikowanie e-maila nastąpiło nie w Biuletynie Informacji Publicznej ani w odpowiedzi na wniosek o informację publiczną, lecz jako element oświadczenia wizerunkowego w dziale „Aktualności” — dwa miesiące po zakończeniu postępowania, w odpowiedzi na krytykę medialną. Przepisy dopuszczają ujawnianie danych osobowych przez organy publiczne, ale pod warunkiem, że jest to niezbędne dla realizacji konkretnego zadania publicznego i proporcjonalne do tego celu.


Stanowisko burmistrza

Burmistrz Jan Wróblewski w oświadczeniu wyjaśnia, że radni byli poinformowani o wniosku, że Urząd działał zgodnie z przepisami i w ustawowych terminach, a odpowiedź stowarzyszeniu udzielono niezwłocznie po uzyskaniu kompletu informacji. Wskazuje, że pojawiające się w mediach twierdzenia, jakoby radni nie wiedzieli o sprawie lub jakoby Urząd samodzielnie przygotował odpowiedź dotyczącą kontaktów z lobbystą, są nieprawdziwe. Samorządowe Kolegium Odwoławcze uznało skargę stowarzyszenia na bezczynność za niezasadną.


Kontekst prawny

Korespondencja radnego dotycząca jego mandatu jest co do zasady informacją publiczną — wynika to z art. 61 Konstytucji RP i ustawy o dostępie do informacji publicznej. Jawność ta ma jednak swoje granice: ujawnianie danych osobowych przez organ publiczny musi każdorazowo spełniać wymóg niezbędności i proporcjonalności, wynikający z art. 6 ust. 1 lit. e i art. 5 RODO. Radny Koloch może złożyć skargę do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

Odrębną kwestią pozostaje to, czy wyjaśnienia trojga radnych, którzy przyznali kontakt z firmą, są dostępne dla mieszkańców. Nie zostały opublikowane przez burmistrza. Każdy zainteresowany może złożyć wniosek o ich udostępnienie w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej.


Dokumenty dostępne publicznie

Oświadczenie wraz z załącznikami dostępne jest na stronie Urzędu Miejskiego w Strzelcach Opolskich:
https://www.strzelceopolskie.pl/main/aktualnosci/Oswiadczenie/idn:11540


Notatka opiera się wyłącznie na dokumentach opublikowanych przez Urząd Miejski w Strzelcach Opolskich oraz na przepisach prawa. Cytowane fakty mają odzwierciedlenie w załączonych dokumentach dostępnych pod wskazanym adresem.

ZBIÓRKI DLA POSZKODOWANYCH W NAWAŁNICY