Strzelecki Szpital Powiatowy opublikował list otwarty Ogólnopolskiego Związeku Pracodawców Szpitali Powiatowych, który wydał dramatyczny apel w sprawie planowanych zmian w finansowaniu diagnostyki. Nowe przepisy NFZ mogą oznaczać, że badania takie jak tomografia, rezonans czy gastroskopia staną się luksusem, na który pacjenci będą czekać w rekordowych kolejkach.
Związek wystosował list otwarty do organizacji pacjenckich, alarmując o skutkach projektu zarządzenia Prezesa NFZ dotyczącego ambulatoryjnej opieki specjalistycznej (AOS). Jeśli zmiany wejdą w życie, szpitale powiatowe – często jedyne miejsca w regionie, gdzie można wykonać specjalistyczne badania – staną przed wyborem: ratować budżet czy zdrowie pacjentów.
„Badanie na wszelki wypadek” stanie się luksusem
Głównym punktem sporu jest nowy mechanizm finansowania tzw. „nadwykonań”. Zgodnie z nowymi zasadami, szpital za badanie wykonane ponad limit określony w kontrakcie otrzyma jedynie 40% jego kosztów, i to dopiero w kolejnym roku (2027).
Dla placówek medycznych, które i tak borykają się z trudną sytuacją finansową, oznacza to realną stratę do każdego wykonanego badania.
„Personel medyczny nie chce odmawiać badań! (…) Ale przy finansowaniu na poziomie 40% kosztów, szpital jest stawiany pod ścianą” – czytamy w liście.
Co to oznacza dla mieszkańców naszego powiatu?
Dla przeciętnego pacjenta zmiany te nie są tylko „technicznym zapisem w księgach”. Realne skutki to:
- Wydłużenie kolejek: Szpitale, chcąc uniknąć długów, będą zmuszone wstrzymywać badania po wyczerpaniu miesięcznych limitów.
- Późniejsza diagnoza: Nowotwory, wady serca czy udary mogą być wykrywane w stadium, w którym skuteczna pomoc będzie już niemożliwa.
- Większe cierpienie: Zamiast szybkiego wyniku, pacjentów czeka wielomiesięczna niepewność i lęk.
Związek podkreśla, że najbardziej ucierpią mieszkańcy mniejszych miejscowości, gdzie szpital powiatowy jest jedyną placówką oferującą tomografię, rezonans czy endoskopię.
Pozorne oszczędności, prawdziwy dramat
Autorzy listu zwracają uwagę, że rzekome oszczędności dla budżetu państwa (szacowane na 800 mln zł rocznie) są iluzoryczne. Późne wykrycie choroby generuje znacznie wyższe koszty dla systemu: długotrwałe hospitalizacje, renty oraz koszty społeczne – np. rezygnację z pracy przez opiekunów osób chorych.
O co walczą szpitale?
Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych apeluje o:
- Rezygnację z ograniczania finansowania badań ponad limit do poziomu 40%.
- Zapewnienie środków, które realnie pokrywają koszty diagnostyki.
- Dostosowanie kontraktów do faktycznych potrzeb pacjentów, a nie założeń księgowych.
- Wzmocnienie diagnostyki ambulatoryjnej, zgodnie z zapowiedziami rządu o szybkiej ścieżce onkologicznej i kardiologicznej.
Związek prosi pacjentów i organizacje społeczne o wspólny głos sprzeciwu wobec rozwiązań, które ograniczają prawo do wczesnej diagnozy.


