Mieszkańcy Strzelec Opolskich wciąż czekają na konkretne rozstrzygnięcia w sprawie kontrowersyjnych miejsc parkingowych. Choć dokumentacja krąży między opolskim urzędem wojewódzkim a Komendą Główną Policji, kluczowe pytania o poprawność inwestycji pozostają otwarte. Jeśli rację ma czytelnik portalu Kurier-Lokalny.pl, miasto może stanąć przed widmem zarzutów o niegospodarność.
Sprawa, która od tygodni elektryzuje lokalną społeczność, dotyczy potencjalnych nieprawidłowości przy wyznaczaniu miejsc postojowych. Interwencję w tej sprawie podjęło Stowarzyszenie „jestem stowarzyszeniem” (wydawca serwisu kurier-lokalny.pl), działając na prośbę jednego z naszych czytelników. Podniesiono argumenty, że nowa organizacja ruchu może być niezgodna z obowiązującymi przepisami techniczno-budowlanymi oraz rozporządzeniem w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych.
Biurokratyczny ping-pong
Z najnowszego pisma Biura Ruchu Drogowego KGP z dnia 24 marca 2026 r. wynika, że sprawa trafiła na biurko Wojewody Opolskiego, Moniki Jurek , która następnie przekazała zapytanie stowarzyszenia do Warszawy. Policja jednak studzi nadzieje na szybkie rozstrzygnięcie merytoryczne przez centralę, wskazując, że już wcześniej – w lutym br. – wyjaśniła zasady nadzoru nad zarządzaniem ruchem.
W piśmie podpisanym przez p.o. Naczelnika Wydziału Opiniodawczo-Analitycznego, podinsp. Roberta Kanię , czytamy, że Policja wskazała już właściwe organy odpowiedzialne za projektowanie i zatwierdzanie organizacji ruchu. Sugestia, jakoby to Biuro Ruchu Drogowego KGP miało osobiście rozstrzygać o poprawności każdego miejsca postojowego w Strzelcach Opolskich, została uznana za „oczywistą omyłkę pisarską” w korespondencji. To jasny sygnał: odpowiedzialność leży szczebel niżej – u zarządcy drogi i organu nadzorczego, jakim jest Wojewoda.
Prawo a rzeczywistość
Zgodnie z ustawą Prawo o ruchu drogowym, zarządzanie ruchem na drogach gminnych i powiatowych należy do kompetencji samorządu, natomiast nadzór nad tym procesem sprawuje wojewoda. Jeśli analiza Stowarzyszenia „jestem stowarzyszeniem” się potwierdzi i projektant faktycznie pominął wymogi dotyczące minimalnych wymiarów stanowisk postojowych, mamy do czynienia z naruszeniem prawa.
Widmo niegospodarności
W całej sprawie pojawia się jednak wątek znacznie poważniejszy niż sam komfort wysiadania z auta. Jeżeli w toku dalszych wyjaśnień potwierdzą się zastrzeżenia naszego czytelnika, Strzelce Opolskie czeka kosztowna poprawka infrastruktury.
Warto zauważyć – niemalże mimochodem – że każda konieczność frezowania asfaltu czy przemalowywania pasów w ramach „poprawiania” świeżo zakończonej inwestycji, to podręcznikowy przykład niegospodarności środkami publicznymi. Płacenie dwa razy za tę samą pracę z pieniędzy podatników budzi uzasadniony sprzeciw, zwłaszcza gdy błędy wynikają z niedopatrzeń na etapie planowania.
Co dalej?
Piłeczka jest teraz po stronie Opolskiego Urzędu Wojewódzkiego. To tam musi zapaść ostateczna decyzja, czy organizacja ruchu w Strzelcach Opolskich zostanie poddana rygorystycznej kontroli w trybie nadzoru. Jako redakcja będziemy monitorować tę sprawę do momentu uzyskania wiążącej opinii od organów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo na naszych drogach.
Jutro zostanie wystosowane kolejne pismo w tej sprawie.
